Posts Tagged ‘supermarket’

Poznanie pierwszej osoby w Poznaniu

Piątek, luty 5th, 2010

Do czasu, aż podłączony został Internet próbowałem zajmować się tym co zawsze . Czytałem książki, słuchałem muzyki  i  przesiadywałem przed telewizorem. W pewnym momencie zacząłem żałować tego, że się przeprowadziliśmy. Mieszkając w mało mi przyjaznym Sierakowie mogłem się przynajmniej do przyjaciół wybrać, zaś tutaj całe dnie spędzałem siedząc w domu. Brakowało mi kontaktu ze znajomymi.  Mój los odmienił się dopiero, gdy postanowiłem przejść się z nudów do supermarketu . Nie znałem za dobrze miasta, nie znałem w ogóle tutejszych ludzi…przynajmniej osobiście, w realu, ani nie wiedziałem gdzie co jest. W pierwszych tygodniach po wyprowadzce z Sierakowa czułem się tutaj zupełnie wyobcowany. Jak już wspomniałem zmiana nastąpiła nieoczekiwanie. Udałem się do M1, gdzie błądziłem po sklepach . Miałem przy sobie listę zakupów, także poruszając się po sklepie skrupulatnie ją realizowałem. Wszystkie potrzebne mi produkty udało mi się zdobyć po kwadransie pobytu. Jakimś trafem natknąłem się na kolportera . Miałem jeszcze trochę drobnych, więc zdecydowałem się na to, by minąć otwarte na oścież drzwi szklane i  stanąć przy czasopismach. Trafiłem jakimś cudem na Metal Hammer i Mystic Arts. Oba czasopisma wziąłem w ręce,  by  stanąć w kolejce. Za mną stanęła jakaś dziewczyna. Gdy się odwróciłem spojrzała się znacząco. (więcej…)

Pierwszy dzień w Poznaniu

Czwartek, luty 4th, 2010

Parę tygodni później zaczęliśmy pakować swoje rzeczy do kartonów . Ciężarówka przyjeżdżała raz po razie, aby przenieść tam nasze meble, sprzęt AGD, RTV i tak dalej, zaś na samym końcu kartony z rzeczami.  W ciągu trwania generalnej przeprowadzki panował prawdziwy chaos . Zdążyłem spotkać się ze wszystkimi znajomymi, z którymi utrzymywałem jak dotąd kontakt. Nie miałem zbyt wiele pracy w tej kwestii.  Przede wszystkim pojawiłem się kilkakrotnie w Międzychodzie .  Będę utrzymywał z nimi jednak kontakt poprzez przesławny komunikator  oraz  przez rozmaite portale społecznościowe, w których zarówno ja jak i oni\ one są zarejestrowani \ e.  Do Poznania wyruszyłem pewnego pięknego późnowiosennego dnia.  Na miejscu wziąłem się za odpakowywanie swoich rzeczy i doprowadzenie pokoju do użytku . Plus minus zajęło mi to dwa dni. Z początku miałem ograniczony kontakt z kimkolwiek, ponieważ  nie miałem podłączonego Internetu. Odsłuchiwałem głównie płytki, które udało mi się nabyć przez ostatnie miesiące. (więcej…)