Posts Tagged ‘muzyka’

Ponowne spotkanie Moniki

Piątek, luty 5th, 2010

Kilka dni później podłączono nam Internet. Zacząłem więc z niego korzystać.   Miałem kupę wiadomości od znajomych z Międzychodu, Poznania jak i również od Moniki, którą niedawno poznałem . Wcześniej zajmowałem się czytaniem Metal Hammera sporo się o samym metalowym undergroundzie dowiedziałem.  Pisząc z Moniką przesłuchiwałem niektóre kawałki na you tubie . Monika podała mi szczegóły dotyczące koncertu, który odbył się u Bazyla. Oczywiście byłem na tym koncercie. Grał dość ciekawy zespół o nazwie Azarath. Z samą kapelą po raz pierwszy się raczej spotkałem. Na dobrą sprawę gęba mi się uśmiechnęła,  gdyż  wreszcie zacząłem poznawać ludzi. Jestem jednak ciekaw jak mnie odbiorą ludzie z ‘metalowego podziemia’. Wiadomo jak niektórzy ortodoksyjni fani takiej muzyki reagują na wszelkie przejawy komercji z robieniem „złego metalowca” na pokaz, bo to fajnie wygląda. To się profesjonalnie pozerstwem nazywa.  Oczywiście nie należę do powyższej grupy ludzi – mi po prostu  ta muzyka się podoba . No nie wiem….zobaczymy jak mnie odbiorą. Z dresikami , zwłaszcza tutejszymi nie chciałbym mieć zbyt wiele wspólnego. Monika z tego co wtedy zauważyłem była osobą żyjącą wręcz imprezami. (więcej…)

Trudny początek

Czwartek, luty 4th, 2010

Początek jak to początek – trudny . Leżąc na kanapie przesłuchiwałem „ Ithyphallic” dochodząc do wniosku, że bardzo mi się podoba. Jak to się stało, że wcześniej się z tą kapelą nie spotkałem.  Czytałem również książkę z cyklu” Kroniki Wampirów” Anny Rice . Poza przereklamowanym Harrym Potterem nie spotkałem się jeszcze z czymś konkretnym z zakresu książek nieobowiązkowych. Sporo ludzi chwali tę serię, więc postanowiłem poczytać i osobiście się przekonać o tym, czy książki pani Rice rzeczywiście godne są pochwał. Z ręką na sercu przyznam, że czyta się je dosyć szybko. Internet podłączyć nam mieli miesiąc później. Przez ten czas niewiele się działo w moim życiu. Słuchałem  starych płyt, wałkowałem zakupiony album „ Nile”, czytałem książkę  i  przesiadywałem przed srebrnym ekranem.  W efekcie dzień był dniowi podobny . Z czasem stawało się to dosyć męczące. Internet – wystarczy spojrzeć jak daleko stał się ważny i niezbędny do trzymania jakiegokolwiek standardu.  (więcej…)