Poznanie kolejnych ludzi – tym razem w biedronce
Poniedziałek, luty 8th, 2010Nie wiem czy to wpływ spotkania z Moniką, czy po prostu zwykła bezczynność popchnęły mnie do ponownego przeczytania „ Wywiadu z wampirem” . Książka jest bardzo interesująca . Język jakim posługuje się pani Rice sprawia, że czyta się ją jednym tchem. W międzyczasie pisałem z Moniką i Luizą, która pojawiła się na czas krótki na gg. Stara, poczciwa koleżanka z Międzychodu byłą ciekawa co tam u mnie. Na miejscu nic ciekawego się nie dzieje. Nie będę ukrywał, że i ja w sporej części się nudziłem przez ten miesiąc pobytu tutaj. Nadszedł w końcu dzień spotkania z Moniką i koncert w klubie „ u Bazyla”. Jeszcze z początku swojego pobytu w Poznaniu przywiązywałem wagę do image . Oczywiście to istna głupota. Ważne co ma się w głowie, a nie na sobie. Te całe ramoneski, glany i ciemne stroje podkreślające przynależność do pewnej subkultury są zbędne. Więcej . Powiem, że są efektem pierwotnego zauroczenia danym klimatem. W dalszym ciągu lubię ciemne kolor- ale nie dlatego, że podkreśla metalowość i zuo. Po prostu dobrze się w nim czuje i tyle. Mniejsza jednak o to. Specjalnie wypastowałem swoje martensy na tę okazję . Monia dała znać, że wychodzi i będzie czekać pod marketem. Ruszyłem z kopyta, by do niej dołączyć. (więcej…)
