Pojawienie się wraz ze znajomą w studiu tatuaży

W Sierakowie oczywiście poziom tolerancji jest znikły, toteż nie miałem łatwego życia . Sytuację komplikował fakt, że na miejscu niewielu było ludzi słuchających podobnej muzyki. Jedyni metale byli już grubo po 20 – tce i nie traktowaliby mnie poważnie,  gdyż  byłem za młody,  aby  cokolwiek na ten temat wiedzieć. Poniekąd mieli rację. Będąc w ich mniemaniu kindermetalem skazany byłem na wegetowaniu w tej wiosce. Miałem taki okres czasu, gdy masowo  pozyskiwałem muzykę.  Któregoś pięknego dnia założyłem sobie last.fm, na którym rejestrowałem swoje odtworzenia . Miało to też inne  ciekawe  zastosowanie. Dzięki temu korzystaniu z tego portalu poznałem wielu ludzi, z którymi zacząłem utrzymywać kontakt. Wreszcie zacząłem się otwierać na ludzi, choć  nie trwało to od razu. Znajomi mnie nakłaniali, żebym zrobił coś z włosami. Nie podobało im się, że miałem dłuższe niż zwykle. Ogólnie to było  potworne. W szkole również  patrzeli na mnie wilkiem. Oczywiście było to chore w pełnym tego słowa znaczeniu. Głupota i prymitywizm ludzki nie zna żadnych granic. Z jedną poznaną kumpelą z okolic umówiłem się na studia tatuaży. Odrobinę mnie to zaniepokoiło. Szczerze mówiąc nie chciałem robić sobie „dziary” – zresztą nie miałem na czym jej robić. Zero mięśni. Zgodziłem się jednak. Spotkałem się z nią w Międzychodzie.  Wyjechałem wraz z nią spod Kościuszki do Gorzowa . Słuchaliśmy muzyki w drodze. Nigdy nie słuchałem Tristanii i After Forever . Spodobało mi się to.

TUMI_281008

Gatunkowo podlega to pod metal gotycki z tego co się dowiedziałem. Po przyjeździe łaziliśmy po mieście wpadając do jakiegoś większego marketu. Koleżanka porobiła obfite zakupy, zaś ja temu przyglądałem się misternie. Koniec końców znaleźliśmy się pod studiem tutauażu i piercingu.  Wparowaliśmy do środka więc . Po chwili drzwi szklane na korytarzu otworzyły się, a w nich pojawiły się trzy abstrakcyjne postacie. Jedna laska przypominająca Morticie Adams i koleś z irokezem pofarbowanym na zielono. Koleś dziarający ( robiący tatuaże ) był wielkim metalem z tatuażami chyba na całym ciele. W końcu Kumpela wsiadła na fotel i zażyczyła sobie dziary.  Koleś zaczął misternie wykonywać to co mu polecono . Po upływie dłuższego czasu miała już aniołka na ramieniu.  Zaczęła mnie namawiać do tego bym sam sobie zrobił . Koleś  również  zaczął mnie namawiać. Rzuciłem okiem czy wszystko wygląda sterylnie po czym wsiadłem. Wpierw jednak wybierałem wzór, a po tej czynności koleś zaczął tworzyć czaszkę na ramieniu. Cholera, dziwnie się czułem z takim obrazkiem na ciele.  Wlecieliśmy jeszcze do KFC, by później powrócić do Międzychodu. W domu pojawiłem się wieczorem.

Tags: , , , , ,

Comments are closed.