Trudny początek
Początek jak to początek – trudny . Leżąc na kanapie przesłuchiwałem „ Ithyphallic” dochodząc do wniosku, że bardzo mi się podoba. Jak to się stało, że wcześniej się z tą kapelą nie spotkałem. Czytałem również książkę z cyklu” Kroniki Wampirów” Anny Rice . Poza przereklamowanym Harrym Potterem nie spotkałem się jeszcze z czymś konkretnym z zakresu książek nieobowiązkowych. Sporo ludzi chwali tę serię, więc postanowiłem poczytać i osobiście się przekonać o tym, czy książki pani Rice rzeczywiście godne są pochwał. Z ręką na sercu przyznam, że czyta się je dosyć szybko. Internet podłączyć nam mieli miesiąc później. Przez ten czas niewiele się działo w moim życiu. Słuchałem starych płyt, wałkowałem zakupiony album „ Nile”, czytałem książkę i przesiadywałem przed srebrnym ekranem. W efekcie dzień był dniowi podobny . Z czasem stawało się to dosyć męczące. Internet – wystarczy spojrzeć jak daleko stał się ważny i niezbędny do trzymania jakiegokolwiek standardu. Przede wszystkim zapewnia komunikację z innymi ludźmi, co jest jego mocnym plusem .

Odratowała mnie Emila, która zaproponowała mały wypad do kina. Nie miałem i tak niczego do roboty, to też zgodziłem się na mały seans w Kinepolis. Udaliśmy się więc na miejsce. Drzwi szklane budynku, w którym mieściło się kino przytrzymywane było przez dwóch funkcjonariuszy policji, zaś trzeci wyprowadzał skutego dresika. Zapewne coś „inteligentnego” uczynił. Kupiliśmy w kasie bilet i popcorn, by zająć następnie miejsce w sali. Światła zgasły. W sam raz trafiliśmy na początek filmu . Film był bardzo udany. W kinie spędziliśmy z dwie godziny. Odchodząc minęła nas para…w znajomych klimatach. Koleś nawet się nie obrócił, ale jego dziewczyna tak. Uśmiechnęła się do mnie. Zaczynam doceniać to miasto. Ciekawe kiedy poznam jakiś ludzi, bo głupio i nie konstruktywnie spędzać dnie całe w domu. Tego wieczora ponownie wsłuchiwałem się w Nile.
Tags: drzwi szklane, internet, kino, książka, muzyka, Poznań
